Historia Pułku

1. Pułk Strzelców Konnych był elitarną formacją polskiej kawalerii. W okresie międzywojennym, w latach 1923-1939, stacjonował w Garwolinie.

O 1 .Pułku Strzelców Konnych można mówić dużo i długo. W latach 1919-21 brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, utrwalając granice odradzającego się państwa. W kampanii wrześniowej 1939 roku wykazał się najlepiej jak mógł, pomimo wielu przeciwności i pospiesznemu zmotoryzowaniu. Jego żołnierze nie zatracili jednak czysto kawaleryjskiego ducha walki, honoru, wolności i umiłowania Ojczyzny.

Warto przybliżyć kilka postaci związanych z 1PSK. O każdym z tych ludzi można byłoby nakręcić film.

Dowódca pułku – płk. Stanisław Królicki – kawalerzysta z krwi i kości, przed motoryzacją 1PSK odszedł i został dowódcą 7PSK, który prowadził w bojach Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. Został śmiertelnie ranny w czasie bitwy nad Bzurą.
Płk. Józef Mularczyk – kolejny  były dowódca pułku, tuż przed wybuchem wojny przejął 2PSK i prowadził go przez wszystkie bitwy Wołyńskiej Brygady Kawalerii, począwszy od bitwy pod Mokrą, za co sztandar 2PSK został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.

Nielicznej garstce strzelców udało się dotrzeć do Armii Polskiej na Zachodzie, bardzo różnymi drogami po wielu perypetiach. Por. Stanisław Sokołowski brał udział w kampanii francuskiej w 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej, przedostał się do Anglii, gdzie ukończył Wyższą Szkołę Wojenną z pierwszą lokatą, później został przerzucony do Francji, gdzie w 1944 roku dostał się do obozu koncentracyjnego. Zginął zatopiony na morzu w 1945 roku.

Pchor. Stefan Jasieński uczestniczył w kampanii francuskiej w barwach 10PSK, przeszkolony w Anglii jako cichociemny został przerzucony do Polski, schwytany i zamordowany w Oświęcimiu.

Por. Stanisław Wołoszowski, uczestnik i triumfator wielu zawodów jeździeckich, po Kampanii Wrześniowej internowany na Węgrzech, przez Francję dotarł do Anglii, tam jako ochotnik przeszkolony na komandosa, od 1942 roku walczył w Afryce i we Włoszech, zastępca dowódcy 1 Samodzielnej Kompani Komando. Zginął w walce, forsując rzekę Garigliano w czasie pierwszej bitwy o Monte Cassino. Najwyższy rangą (rotmistrz) polski komandos poległy w kampanii włoskiej. Pochowany jest na Cmentarzu Polskim pod Monte Cassino, grób 2-D-1.Odznaczony Krzyżem Virtuti Military kl. V.

Por. Franciszek Jakubowski – zginął śmiercią lotnika zestrzelony nad norweskim fiordem w bitwie o Narwik.
Por. Jan Marowski – jako kwatermistrz przeszedł szlak bojowy 1Dpanc. gen. Maczka, dosłużywszy się stopnia podpł. dypl.
Ten sam szlak przeszedł rtm. Adam Larysz-Niedzielski, który służbę zakończył jako major 10PSK.

Ppor. Wacław Zaleski walczył w Brygadzie Strzelców Podhalańskich w kampanii norweskiej i francuskiej, oficer i wykładowca Szkoły Podchorążych Kawalerii Pancernej we Włoszech.
Por. Antoni Bądzyński – oficer sztandarowy, to on prawdopodobnie zakopał sztandar 1PSK w ostatnich dniach Bitwy pod Tomaszowem Lubelskim, przeszedł szlak bojowy z II Korpusem Gen. Andersa.

Wielu strzelców walczyło o wyzwolenie w konspiracji w okupowanym kraju i należało do Armii Krajowej. Część walczyła również w szeregach ludowego Wojska Polskiego. Wielu zapłaciło cenę najwyższą, oddając życie, jak choćby chor. Narcyz Witczak-Witaczyński, który zginął w Majdanku, aresztowany za działalność konspiracyjną lub ppor. Jerzy Dobrski, który wstąpił do AK po ucieczce z obozu jenieckiego i zginął w walce w 1944 roku.

To tylko kilka sylwetek, tych zapamiętanych przez historię, ale jest jeszcze wiele bezimiennych lub mniej znanych. To właśnie tacy ludzie tworzyli ten pułk. Zawdzięczamy im to, że mamy wolną Polskę.

Artur Jończyk

(fragmenty wystąpienia pod kamieniem Marszałka Piłsudskiego podczas obchodów święta pułkowego 8 maja 2011 r.)